Z ostatniej wyprawy

Ostatni komentarz

Reklama

Banner

Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
51 km - mój rekord na nizinach.
News
Saturday, 14 May 2011 00:00
W końcu udało się zrobić pierwszy lot powyżej 50 km na nizinach. Nic nie zapowiadało, że będzie to tak udany dzień bo niebo nie wyglądało najpiękniej i wielu dobrych pilotów bądź nie odlatywało od lotniska bądź też padało niewiele dalej. Udało mi się zabrać już w pierwszym holu i pomimo kryzysu na 15 km, polecieć dalej. Łatwo nie było bo kierunek wiatru zwiewał na poznańskie TMA i trzeba było mocno trawersować aby nie spotkać podchodzących do lądowania Boeingów:-) Ciężko było patrzeć na piękne chmury w zakazanej strefie a szukać noszeń tam gdzie można było lecieć. Motywował mnie tylko głos Joozefa w radiu, który leciał przede mną i widok Bola, który mnie minął i ciął na swojej żyletce do przodu. Niestety na 50 km, tuż obok Grodziska Wlkp. wleciałem nad las a piękna, dająca nadzieję chmura była w prawą stronę, prawdopodobnie w TMA i musiałem trawersem przebijać się w poszukiwaniu noszeń, a tu już duszenie posadziło mnie na ziemi. Za chwilę przybiegła jakaś kobieta z córką  z okolicznej wsi bo myślały że skończyło mi się paliwo:-) potem dłuższy spacer polami i lasami, aż w końcu zabrała mnie samochodem jakaś para z dzieckiem mówiąc że następnym razem mam od razu iść do ich domu na wsi to mnie znowu zawiozą do Grodziska:-) stamtąd zabrała mnie Madzia i pojechaliśmy po Joozefa i Bola którzy dociągnęli do 90 km. W nagrodę zjedliśmy lody na macu:-) To był piękny dzień dla Green Teamu.
 
Film ze Słowenii.
News
Monday, 14 February 2011 10:23
http://www.szuszkiewicz.com/index.php?option=com_content&view=article&id=42:migawki-z-lijaka&catid=7:nasze-ruchome-obrazy&Itemid=12

W końcu udało się przerobić trochę materiału z kamerki i zmontować mały filmik. Szkoda tylko, że nagrywałem w zbyt dużym formacie, który trzeba było skonwertować tak, żeby można było go zmontować i nagranie straciło na jakości. Cóż, człowiek się uczy. Następnym razem będziemy mądrzejsi. Ale zawsze to miło spojrzeć na to co było w tamtym, niezbyt udanym co prawda roku, z nadziejami i pragnieniami na przyszły. Zapraszam do obejrzenia:-)
 
Pierwsze treningi
News
Wednesday, 21 July 2010 18:13
No i zaczynamy! W końcu, po ponad miesięcznym unieruchomieniu i kilkumiesięcznej rehabilitacji, wyciągnąłem glajta i zaczynam ćwiczyć. Po takiej przerwie zapach wyciąganego z plecaka skrzydła powala.... Czuć w nim łąkę, wiatr i chmury... Pyszne...No i ważne, że wszytko chodzi jak należy:-) Tylko z klasykiem będzie problem, ale powoli..... Wkrótce mam nadzieję na testy w powietrzu, może Leszno wypali, a później..... Słowenia! Już na początku sierpnia! Zwariuję z radości:-)))))
 
I pierwsze loty!
News
Saturday, 28 August 2010 18:26
No i w końcu udało wzbić się w powietrze! Miały być treningi u nas, ale jak tylko kumple powiedzieli, że jadą na Słowenię, nie zastanawiałem się ani minuty. Przełożyłem zapas w domu z Bąblem, spakowałem sprzęt i niech się dzieje wola nieba:-) Zastanawiałem się jak to będzie z moją niedawno naprawioną łapką:-) No i było dobrze! Trochę tylko w turbulencjach taśma od uprzęży uderzała mnie w obojczyk, który dawał znać że żyje, ale po pewnym czasie przestał być na to wrażliwy. Ech... Fajnie tak znowu spojrzeć na świat z góry, pobawić się pod chmurami i od czasu do czasu zadrżeć ze strachu jak trzepnie w kominie:-) Szkoda tylko, że pogoda nie była przelotowa, ale kto myślał, że będę w tym roku latał....A tu masz - wiara i chęci - reszta sama przychodzi. No i podziękowania dla Bola, Marka z Anią i  Małego za ten fantastyczny czas. I w powietrzu i na ziemi. No i ekipie z Pomorza :-) Imprezy pierwsza klasa! Trochę się przeżyło:-)
 
DRAMAT!!!
News
Friday, 05 February 2010 00:00

Jedna chwila i świat się zawalił..... Pół roku czekania na latanie..... W marcu miał być pierwszy wyjazd na Słowenię.....Potem w kwietniu, w maju.... Wiosenne przeloty, letnie wyprawy.... Koniec marzeń.... Ostatni w dniu zjazd na desce i.... gopr, szpital, operacja..... 2 miesiące w kamizelce ortopedycznej i prawdopodobnie 6 miesięcy powrotu do sprawności... Czy jest sprawiedliwość na świecie?....... Brak mi słów....

 
More Articles...
« StartPrev12345NextEnd »

Page 1 of 5